W dniu dzisiejszym odwiedziliśmy Pana Mariana Pozorka w jego warszawskiej piekarni i Muzeum chleba Pan Marian pokazał nam różne stare maszyny i wszystkie swoje dyplomy. Widzieliśmy również sztandar piekarników. Pan Marian wiele razy w trakcie swoich opowieści żartował i przebierał nas w różne postacie. Celinka była Babą Jagą, która wkładała Jasia (Adasia) i Małgosię (Helenkę) do pieca. Po wizycie w muzeum przeszliśmy do piekarni, gdzie w maszynach czekał na nas już zakwas i ciasto na bułeczki. Pan Marian dał nam powąchać zakwas i pomazał nam nim nosy. Zakwas nie ma ładnego zapachu. I znowu opowiadał wesołe historie. W każdej maszynie było inne ciasto. Nasze ciasto Pan Marian włożył do maszyny, która podzieliła go na kulki, małe bułeczki. Nasze bułeczki w specjalnej maszynie zrolował, żeby łatwiej nam było rozwałkować je na precel...