Olek po obiedzie:
- Ciociu, już zjadłam.
- Oluś, chłopcy mówią "zjadłem", a ty jesteś chłopczykiem.
- Nie, ja nie jestem chłopczyk, ja jestem Oluś.
Zosiu, jak się nazywasz? - pyta ciocia
Zosia Wieczorek - odpowiada Zosia.
A mama? - pyta ciocia.
Karolina Wieczorek - odpowiada Zosia.
A tata? - drąży ciocia.
No, tata wieczorkowy - mówi oburzona Zosia.
Jak ty mi nie pozwolisz - mówi Michał
To zapytam się kogoś, kto mi pozwoli.
Celinka ubiera się po spaniu.
Zakłada leginsy, które były wywinięte na drugą stronę i nie było widać obrazka Hello Kitty na nogawce.
Celinka płacze.
- Czemu płaczesz? - pyta ciocia.
- Bo zgubił mi się Hello Kitty.
Ciociu, jutro nie przyjdę do przedszkola - mówi Anielka.
Dlaczego? - pyta ciocia.
Bo dziś idę do fryzjera - odpowiada Aniela.
Ja przyjechałem dziś samochodem - mówi Adaś.
A ja autobusem - mówi Oliwia.
A ja na barana - odpowiada Emila.
Ciocia Ania opowiada:
Na kasztanowcu rosną kasztany,
na dębie - żołędzie,
jarzębina ma korale jarzębinowe.
A moja mama ma piersi z kurczaka - krzyczy Adaś.
Ciociu, ja wiesz, ja mam dziewczynę na mieście - mówi Krzyś.
I jeszcze ci nie powiedziałem, że ja bronię mojej dziewczyny, bo jestem małym rycerzem - dodaje.
I jeszcze ci nie powiedziałem, że ja bronię mojej dziewczyny, bo jestem małym rycerzem - dodaje.
Komentarze
Prześlij komentarz